|
Rowerowa do Rzymu pod hasłem (Pace e Bene) Nie było to łatwe. Pielgrzymować można na różne sposoby np. rowerem. Wraz z młodzieżą lubartowską dnia 11 lipca po Mszy św. w naszym kościele w Lubartowie ruszyliśmy do Rzymu na rowerach. Przygotowanie trwające około 6 miesięcy polegało na zdobyciu odpowiednich funduszy, przygotowaniu trasy, dobraniu ludzi i modlitwie oraz wykonaniu setek telefonów umożliwiło bezpieczny start. Wraz z 14 osobową grupą ustaliliśmy hasło przewodnie ,,Pokój i Dobro” obierając za patrona św. Franciszka z Asyżu. Centralnym momentem naszego dnia była Msza św. sprawowana w Bazylikach jak i sceneriach plaż Adriatyku. Przejeżdżając przez Wąwolnicę i Częstochowę obraliśmy Maryję za opiekunkę pielgrzymki. W ciągu trzech tygodni w bardo wysokiej temperaturze dochodzącej momentami do 45 stopni, czasami w deszczu i przy niesprzyjającym wietrze, pokonaliśmy trasę ponad 2600 km, przejeżdżając przez takie kraje jak Czechy, Słowacja, Austria, Węgry, Słowenia i Włochy. Ostatni tydzień wyprawy poświęcony był na zwiedzanie Rzymu i okolic. Pielgrzymi zwiedzili po drodze Bratysławę, Portogruaro, Wenecję, włoską Rivierę, Rimini, Sanktuarium Maryjne w Loreto, oraz Asyż i Rzym z jego licznymi zabytkami. Punktem kulminacyjnym pielgrzymki było dotarcie do grobu Ojca Świętego Jana Pawła II i audiencja u papieża Benedykta XVI w Castel Gandolfo. Duże wrażenie i przeżycia duchowe na pielgrzymach wywarły noclegi u Braci Kapucynów w Bratysławie i na najwyższych wzgórzach Amelii, Camerino, Foligno, czy Frascati, wspólne modlitwy z miejscowymi braćmi (nieszpory z braćmi w Camerino), a także Msze Święte sprawowane w Bazylice Św. Franiszka w Asyżu, w pierwszym klasztorze kapucyńskim w Camerino, w Świętym Domku w Loreto czy też Msze polowe w niebywałej scenerii morza i gór. Uczestnicy pielgrzymki wykazali niesamowity hart ciała i ducha. Pomimo zmęczenia, chwilowych niedyspozycji, załamań /histeria, płacz, niekiedy bunt/ ,wielu niewygód, przy wsparciu opiekunów jak i kolegów-nikt nie jechał wozem technicznym, wszyscy dojechali na rowerach do celu. |