Naszą witrynę przegląda teraz 15 gości 


 
 
 
 

 
 
 
Rowerowa Pielgrzymka do Rzymu
Niedziela, 22 Sierpień 2010 12:09

 

 

 

 

 

 

Rowerowa do Rzymu   pod hasłem (Pace e Bene)
Nie było to łatwe.
Pielgrzymować można na różne sposoby np. rowerem. Wraz z młodzieżą lubartowską dnia 11 lipca po Mszy  św. w naszym kościele w Lubartowie ruszyliśmy do Rzymu na rowerach. Przygotowanie trwające około 6 miesięcy polegało na zdobyciu odpowiednich funduszy,  przygotowaniu trasy, dobraniu ludzi i modlitwie oraz wykonaniu setek telefonów umożliwiło bezpieczny start. Wraz z 14 osobową grupą ustaliliśmy hasło przewodnie ,,Pokój i Dobro” obierając za patrona św. Franciszka z Asyżu. Centralnym momentem naszego dnia była Msza św. sprawowana
w Bazylikach jak i sceneriach plaż Adriatyku. Przejeżdżając przez Wąwolnicę i Częstochowę obraliśmy Maryję za opiekunkę pielgrzymki. W ciągu trzech tygodni w bardo wysokiej temperaturze dochodzącej momentami do 45 stopni, czasami w deszczu i przy niesprzyjającym wietrze, pokonaliśmy trasę ponad 2600 km, przejeżdżając przez takie kraje jak Czechy, Słowacja, Austria, Węgry, Słowenia i Włochy. Ostatni tydzień  wyprawy poświęcony był na zwiedzanie Rzymu i okolic. Pielgrzymi zwiedzili po drodze Bratysławę, Portogruaro, Wenecję, włoską Rivierę, Rimini, Sanktuarium Maryjne w Loreto, oraz Asyż i Rzym z jego licznymi zabytkami. Punktem kulminacyjnym pielgrzymki było dotarcie do grobu Ojca Świętego Jana Pawła II i audiencja u papieża Benedykta XVI w Castel Gandolfo.
Duże wrażenie i przeżycia  duchowe na pielgrzymach wywarły noclegi  u Braci Kapucynów w Bratysławie i na najwyższych wzgórzach  Amelii, Camerino,  Foligno, czy Frascati, wspólne modlitwy z miejscowymi braćmi (nieszpory z braćmi w Camerino), a także Msze Święte sprawowane w Bazylice Św. Franiszka w Asyżu, w pierwszym klasztorze kapucyńskim w Camerino, w Świętym Domku w Loreto czy też Msze polowe w niebywałej scenerii morza i gór.
Uczestnicy pielgrzymki wykazali niesamowity hart ciała i ducha. Pomimo zmęczenia, chwilowych  niedyspozycji, załamań /histeria, płacz, niekiedy bunt/ ,wielu niewygód, przy wsparciu opiekunów jak i kolegów-nikt nie jechał wozem technicznym, wszyscy dojechali na rowerach do celu.

Więcej…
 
Kapucynalia 2010
Piątek, 28 Maj 2010 20:25

 


Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna > Ostatnie >>